Ze względu na wysokie ceny karnetów, regularne korzystanie z siłowni generuje duże koszty, przez co część osób całkowicie rezygnuje z aktywności fizycznej. Nie da się również ukryć, że po ciężkim dniu w pracy czasami trudno zmotywować się do tego, aby pojechać na siłownię i przez kilkadziesiąt minut ćwiczyć w zamkniętym pomieszczeniu.
Istnieją na szczęście alternatywy, które pozwalają połączyć przyjemne z pożytecznym, a jedną z najlepszych jest jazda na rowerze. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że prócz możliwości omijania korków i oszczędzania paliwa na dojazdach, rower to przede wszystkim kompleksowy trening, który angażuje układ oddechowy, krwionośny i prawie wszystkie partie mięśniowe. Sprawdź, jaki rower wybrać, aby móc zadbać o formę i jeździć zgodnie z preferowanym stylem.
Spalanie tkanki tłuszczowej na rowerze gravel
Rower gravelowy to doskonały zamiennik treningu wytrzymałościowego. Jego konstrukcja łącząca cechy rowerów terenowych i szosowych daje możliwość pokonywania długich dystansów z zachowaniem stałego tempa, co przekłada się na efektywne spalanie tkanki tłuszczowej. Kolejną zaletą regularnej jazdy na rowerze gravel jest poprawa wydolności tlenowej.
Wśród polecanych modeli dla początkujących użytkowników znajduje się polski KROSS Esker 1.0, w którym zastosowano osprzęt Shimano Claris. Rower ma aluminiową ramę, a dzięki 16 przełożeniom można dostosować obciążenie do tętna, co zwiększa efektywność treningów cardio. Do bardziej dynamicznych ćwiczeń warto wybrać FONDRIEST Raptor 1.0 wyposażony w napęd Sram. Klienci dysponujący większym budżetem mogą zastanowić się nad zaawansowanymi modelami z karbonową ramą, której zdolności do tłumienia drgań zabezpieczają stawy przed nadmiernym obciążeniem.
Rower górski zamiast treningu siłowego
Wielu trenerów przyznaje, że jazda po wymagającym terenie górskim na rowerze MTB to odpowiednik treningu siłowego i interwałowego. Zmienny teren w połączeniu ze stromymi podjazdami i skomplikowanymi zjazdami wywołuje gwałtowne zmiany tętna, co podkręca metabolizm. W dodatku rower MTB angażuje nie tylko nogi, ale także inne mięśnie (m.in. pleców, brzucha oraz obręczy barkowej), które odpowiadają za utrzymywanie stabilnej sylwetki podczas pokonywania nierówności. INDIANA X-Pulser 2.9 oferuje napęd Shimano CUES, który doskonale poradzi sobie nawet w trudnych warunkach. Jeszcze większą precyzję pozwoli uzyskać ROMET Rambler R9.4, w którym producent zastosował amortyzator Suntour i osprzęt Shimano Alivio.
Dbanie o kondycję bez obciążania organizmu
Dla osób, które ze względów zdrowotnych nie chcą nadmiernie obciążać organizmu, najlepszą alternatywą dla siłowni będzie natomiast rower trekkingowy. INDIANA X-Road 3.0 ma amortyzowaną sztycę i napęd Shimano Acera, który zapewnia komfortową jazdę i pozwala utrzymywać stabilne tętno. Dodatkowym udogodnieniem, na które mogą zazwyczaj liczyć klienci decydujący się na modele trekkingowe, są fabrycznie zamontowane takie elementy jak bagażnik czy oświetlenie, dzięki czemu pojazd jest gotowy do pokonywania długich tras bez konieczności kupowania akcesoriów.
Niezależnie jednak od wybranego modelu, należy pamiętać, że przy tej formie aktywności obowiązują te same zasady, co przy innych ćwiczeniach. Oznacza to, że bez regularnego jeżdżenia trudno będzie osiągnąć oczekiwane efekty. Działa to również w drugą stronę, więc każda godzina spędzona na rowerze przyczynia się do poprawy kondycji i lepszej wydolności płuc.















